9.20.2011

Twitter po pekińsku

Twitter  chce przeskoczyć chiński Wielki Mur. Jednak zmiana języka interfejsu to za mało, aby zdobyć chiński rynek. Wygląda na to, że szefowie Twittera nie zdają sobei sprawy z wyzwań jakie czekają ich na Jedwabnym Szlaku.

Twitter nigdy nie był popularny w Chinach. Na dodatek czekają tam na niego gotowi do walki, potężni konkurenci. Najważniejszy z nich jest Sina Weibo (新浪微博). Sina Weibo czyli "mikroblogging Sina", ma mniej więcej taką samą wielkośc jak Twitter - ponad 200 milion zarejestrowanych kont. Oferuje jednak znacznie więcej.
Sina Weibo ma platformę aplikacji, popularną wewnętrzną walutę Weibi, uwielbiany przez Chińczyków czat, oraz Plaza, rodzaj strony głównej wyróżniającej najciekawszą dodaną do serwisu treść. Sina Weibo jest też połączone z inną usługą o nazwie Weilingdi. Weilingdi to własciwie nic innego niż Foursquare.

Sina Weibo może istnieć w Chinach dzięki armii moderatorów, którzy stale filtrują treść serwisu zapewniając zgodność z rządowymi regulacjami. Twitter nie jest przygotowany na takie rozwiązanie. Jego użytkownicy z Zachodu na pewno głośno by zaćwierkali, gdyby ktoś próbował wprowadzić cenzurę ich wypowiedzi. Dlatego Twitter od 2009 roku jest i będzie zablokowany w kontynentalnych Chinach.

Oczywiście poza Chinami równiez mieszkają Chińczycy i ludzie mówiący po chińsku. Oni mogą używać Twittera. Ale mogli to robić także używając angielskiego interfejsu. Zapewne jednak wybierają Sina Weibo, gdzie mają już swoich znajomych i rodziny.